czwartek, 12 sierpnia 2010

Mam zapotrzebowanie

na taką ilość energii, żeby czas stanął w miejscu :)
Jakieś pomysły?

26 komentarzy:

  1. narkotyki, psychotropy, alkohol, dopalacze, ostre porno na DVD... itp?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyśpij się. Tak porządnie, bez ściemy:D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam takie samo zapotrzebowanie....jednak po chwili zastanowienia się doszłam do wniosku, że wszystkiego zrobić się nie da....więc odpuściłam tęsknocie za zapotrzebowaniem :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. mam wrażenie, że ktoś włączył jakiś turbo dopalacz i czas leci jeszcze szybciej

    OdpowiedzUsuń
  5. Może warto skoczyć z mostu? Wtedy na pewno stanie w miejscu tylko dla Ciebie, albo wyrzucić zegarek to mniej drastyczne, ale zostanie świadomość, że czas jednak dalej płynie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ignoruję czas. Z wzajemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się propozycja crimenoexcepta:-)))))) też tego chcę:-)))) może mi zapał i energia do kokoszkowych zajęć wróci, bo na razie, przez ten upał, zaliczam kompletny zjazd. Obiadu brak. Sprzątania brak. Zakupów brak. Idę poszukać tego wszystkiego,co brakuje, na kanapie przed tv:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Magento! Niespożyta Energio! Toż ja od Ciebie czerpię, ale staram się w taki sposób, abyś nie zasłabła, a Ty jednak..
    W takim razie plusy dodatnie ślę w milionach sztuk +++.... :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak wpadniesz na pomysł, daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Eee to proste, wystarczy się zakochać;) to daje mnóstwo energii i czas wtedy nie ma znaczenia:):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dużo energii, chętnie się podzielę")Nadmiar energii sprawia, że nie mogę się na niczym skupić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie chodziło o tę z E=mc2.
    Taką normalną to i ja mam, ale tym się czasu nie zatrzyma ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba będzie trudno!
    pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  14. "Incepcja" daje połowiczne rozwiązanie... na reszcie się nie znam, ostatnio nawet nie potrafię dodawać w zakresie 5, a co dopiero jakieś zabawy z Einsteinem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A! o to chodzi - jeśli przestaną dotyczyć cię wszelkie wydarzenia, zdarzenia itp. to czas też przestanie cię dotyczyć.Leż płasko i się nie ruszaj.

    OdpowiedzUsuń
  16. Słusznie, tylko płaskość może nas uratować :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wleź pod gruby pled z głową.
    Nie pamiętam, jak się nazywało to opowiadanie w "Fantastyce" (jakiś 85 rok?), ale oni byli na planecie, gdzie atmosfera generowała wszystkie strachy z dzieciństwa i one się ucieleśniały. I kiedy z "kałuży krwi wynurzyła się Obecność" to wleźli pod koc z głowami.
    Pamiętasz to może, Mażęciu?

    OdpowiedzUsuń
  18. moze ja o swoich potrzebach pisac nie bede ;) ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A po cóż Ty chcesz czas w miejscu zatrzymać?
    Srał pies na te minuty, godziny, dni... :) Jeden pieron! Wszyscy nad tym główkują, narzekają, a trzeba iść na przód, ot co! to najlepsze lekarstwo na... na za duże myślenie o "niedajacymsiemyslecniczym"
    hmmm... to jorz ta gocinka do sipania...

    OdpowiedzUsuń
  20. rozejrzyj się wokół jest pełno energii- idź w góry, pogadaj z lasem, przytul się do drzewa, które na Ciebie patrzy.to na pewno pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czas stoi ? Fajnie nie będziemy się marszczyć ;))))No , ale jak już Ci się znudzi to mu kopa zdziel i niech bryka do przodu ;))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Może jakaś wspólna petycyjka do kogoś decyzyjnego? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety nie znam sposobu na wyzwolenie takiej energi , a przyznam się że i mi by się przydała :):) Czas mi nawet w lesie nie zwalnia , a nawet chyba goni do przodu , co powoduje ścisk żałości w żołądku :):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałem o kobietach przy których nawet czas staje;)No ale w Twoim przypadku to nic nie przychodzi mi do głowy.Niestety.

    OdpowiedzUsuń