czwartek, 19 sierpnia 2010

Dowód uniwersalny na istnienie przypadku bądź jego nieistnienie

Kiedy zupełnie cię nieinteresujący osobnik woła na twój widok z ożywieniem: "O, pani też się spóźniła na ostatni autobus, ale dzięki temu się spotkaliśmy. To prawdziwe zrządzenie losu...". Otóż nie. To żadne zrządzenie tylko zwykły przypadek. Totalny przypadek.

Kiedy zwiał ci autobus i na przystanku stoi mężczyzna, na którego widok miękną ci kolana, aaaaa tak! Wtedy to nie jest przypadek, tylko zrządzenie losu. Palec boży i opatrzność w jednym ;)

23 komentarze:

  1. Zdecydowanie racja!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jeżdżę autobusami to pewnie mnie wiele omija. :) W licealnej młodości zawsze trafiałam na ekshibicjonistów - nawet się przyzwyczaiłam i przestałam nerwowo reagować. Ale to chyba jednak tylko przypadki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pale boży, ręka boska, przeznaczenie, po prostu must :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ...a jeśli Boga nie ma?...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nazwałabym to podwójnym pechem

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy zwiał mi autobus a na przystanku stoi kobieta na widok której nic mi nie mięknie, a wręcz przeciwnie, to wiem, że zaraz zadzwoni budzik i przerwie ten sen ;D;D;D

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny tekścik i piękne komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  8. A moim zdaniem przypadki nie istnieją - one się zdarzają...

    OdpowiedzUsuń
  9. No jasne! trzeba umieć odróżnić zrządzenie od przypadku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Magento, miałaś takie zrządzenie losu? I jak to się potoczyło? Ciekawy palec boży :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Będzie jakiś ciąg dalszy? Czy tylko na wizualnych westchnieniach się skończy? Bo jak na niczym, to żadna opatrzność i przypadek, zwyczajnie za późno się wyszło na ten autobus.

    OdpowiedzUsuń
  12. to chyba palec boży wetknięty w otwór - bo przecież życie stoi przed nami otworem! [tylko nie wiadomo, którym] ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. przypadek ,palec bozy, zrzadzenie losu,bo ja wiem ??? pewne rzeczy sie zdarzaja,niezaplanowane,niespodziewane kazdy moze sobie to tlumaczyc jak chce

    OdpowiedzUsuń
  14. popieram tę teorię, wypróbowałam na sobie na różnych życiowych ścieżkach i zawsze działało dokładnie w ten sam sposób;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To zaczęło się
    Na przystanku przy operze...

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze mówiłam , że punkt widzenia zależy również od tego kto patrzy , a nie tylko od pozycji w jakiej się znajduje :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  17. ha ha ha :)
    a akurat tego dnia się nie umalowałam i ubrałam w stare szmaty - cóz mi po przystojniaku na przystanku!
    ha ha ha :)
    przypadek?

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wygląd jest najważniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mi na szczęście nie miękną nogi na przystanku na widok mężczyzny
    no chyba że jest to Praga, czwarta rano a ten mężczyzna ma dwa metry i dwieście kilo
    no ale wtedy to jest ..... wyzwanie

    OdpowiedzUsuń
  20. A czytelnicy czekają, a napięcie rośnie! :)))

    OdpowiedzUsuń