niedziela, 18 kwietnia 2010

Whatever Works

Genialny Woody Allen. Dawno nie widziałam tak rewelacyjnego filmu, a przede wszystkim nie słyszałam tak prze-zabawnych, trafnych, kąśliwych, obelżywych, prawdziwych dialogów totalnie niepoprawnych politycznie i nareszcie normalnych.
Jaka to ulga słyszeć coś normalnego i prawdziwego.
Film jest po prostu archetypicznym dziełem Allena, postacie właściwie wzorcowe jak metr z Sevres zbudowane na totalnych schematach - nieomal pełen przekrój społeczny. Genialna przewrotność i błyskotliwość reżysera w szczytowej formie intelektualnej - bo bez tego wzorzec pozostałby martwym wzorcem. Woody Allen jest nie do podrobienia :)
Nie będę się rozpisywać, bo recenzji można sobie poczytać do woli, a nie chcę nikomu zepsuć nadzwyczajnej radości, jaka płynie z oglądania tego filmu. No i słuchania dialogów, na nich jest zbudowany film. Wyłam ze śmiechu, więc i Wam polecam z całego serca.
Zwłaszcza, jeśli macie ostatnio ponure wrażenie, że żyjecie w domu wariatów. Ten film pomoże Wam odzyskać równowagę w najprzyjemniejszy z możliwych sposobów.

17 komentarzy:

  1. Woody Allen wymiata! Niezmiennie od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. koniecznie muszę zobaczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam , ale zobaczę na pewno :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że nie użyłaś polskiego tytułu:) Jednak oglądać ten film nie znając "Curb your enthusiasm" - "Opanuj swój entuzjazm", to tak jakby nie chcący przegapić pół filmu. Niestety, też tak zrobiłem. Dopiero potem dowiedziałem się, że Larry David, który właśnie u Allena gra, występuje we własnym fenomenalnym serialu "Curb your enthusiasm". I jest tam sobą, więc jak już zna się jego osobowość, to "Whatever works" jest jeszcze lepszy!

    W "Curb" Larry David mówi to co myśli, niezależnie od sytuacji. Ach, też nie ma co pisać, trzeba zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. A widzisz, nie wiedziałam. Teraz poszukam :)
    Nie użyłam polskiego tytułu, bo jest źle przetłumaczony i pasuje jak pięść do nosa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda? Tytuł wyciągnęli kompletnie nie wiadomo skąd, podobnie jak dwójkę młodych i pięknych na plakacie! A film jest cudowny i uśmiałem się na nim jak rzadko kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać dystrybutor uznał, że mu to zapewni sukces.
    Ja np, nie miałam w ogóle ochoty zobaczyć filmu po tym, co widziałam na plakacie i po tytule, bo nie cierpię komedii romantycznych. Dopiero ktoś, kto widział, powiedział mi, że to totalne nieporozumienie i obejrzałam.
    I obejrzę jeszcze nie raz, żeby się ponapawać zrzędzeniem bohatera ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonały film, to prawda:))

    OdpowiedzUsuń
  9. do allena musiałam dorosnąć, a stało się to zeszłej późnej jesieni, gdy z nudów włączyłam sobie "Annie Hall". wtedy stwierdziłam, że w dokładnie takim świecie żyję, a dialogi z filmu okazały się dziwnie znajome z rzeczywistości;) no tak, reklama najnowszego filmu, pokazywana w tvi, mnie totalnie odstraszyła:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Narobiliście mi apetytu... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam ten film (pisałam u siebie o nim) :) był świetny. Właśnie, dialogi... a nie debilne gagi :) również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Za Woodym nie przepadam ale skoro tak zachęcacie..to popatrzę;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Filmu nie oglądałem za Allenem przepadam więc pora zobaczyć:):):)

    OdpowiedzUsuń
  14. to jest po prostu świetny film :)

    OdpowiedzUsuń
  15. to jest po prostu świetny film :) rzadko mi się zdarza oglądać coś, co jest nieprzewidywalne, wciąga i sprawia, że szczerze się śmieję :)

    OdpowiedzUsuń