poniedziałek, 14 czerwca 2010

Wyprzedaż

Jestem tak źle nastawiona do rzeczywistości, jak dawno nie byłam. Czuję się przymusowo zaproszona na wielką wyprzedaż, gdzie mam do wyboru rzeczy, które od dawna dobrze znam i jeśli ich do tej pory nie kupiłam, to nie bez przyczyny. Wykłada mi się na ladę:
stary płaszcz z przykrótkimi rękawami,
sweter, co się dawno popruł na szwach,
spodnie uszyte koślawo,
jaskrawe bolerko,
szpetną spódniczkę
i pantofelki dla lachona oraz kilka innych badziewnych rzeczy.
I po pańsku mówi mi się: wybieraj.
W dupie z takimi wyborami. Chcę rzeczy ładnych, w dobrym gatunku i w dobrym guście, a te stare szmaty wybierajcie sobie sami!

P.S. Prywata będzie: proszę zajrzyj tutaj i kliknij całkiem subiektywnie, co Ci się podoba a co nie. A jak Ci się nie chce, to nie zaglądaj i nie klikaj w ankiecie ;)

22 komentarze:

  1. Ależ, Magenciu, nie musisz się wcale fatygować. Nawet jak sama nie wybierzesz, to i tak chcąc nie chcąc dostaniesz w prezencie, no nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No żesz, Żuczku. I Ty Brutusie? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No popatrz, to zupełnie tak, jak ja. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurna chata - ja się czuję jak ten osiołek co mu w żłoby dano - i ten popruty seter zabawny, i w tym płaszczu będzie śmiesznie, a pantofelki dla lachona w sam raz do dresu pasują, bolerko dla męża bym kupiła - będzie wyglądać świetnie na swetrze z owczej wełny. Dlatego tez nie wybieram - bo wszystko budzi we mnie niezdrową wesołośc, skłonność do kpin, i w ogóle jakieś- takieś. A ja przeciez muszę być poważna! Egzaminy mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeny... jak dobrze ze ktoś czuje podobnie, bo już myślałam, że jestem jakaś wybrakowana :D

    PeeS. Melduje że zagłosowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie dziękuję :) wolę się chyba skupić na kwestiach estetyki, bo w przeciwnym razie nie wiadomo, czy walić łbem w ścianę, czy się śmiać histerycznie.
    Niezwykle kusząca jest postawa Pieprza. Jak ja bym chciała, żeby z tych jajeczek częściowo nieświeżych wyszły prawdziwe, mega-jaja.
    Tak czy inaczej nam to spadnie na łby, to niechby chociaż było wesoło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą magento! Też mam takie wybory półproduktów w dupie! A co! :)

    P.S. To jakaś umowa z tymi nowymi grafikami? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W przeciwieństwie do bolerek mamy całkiem sympatyczny wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię wyprzedaże książek i antyków , ale sprutego sweterka raczej nie można uznać za antyk ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Odkryłam, że się realizuję w wymyślaniu idiotycznych odpowiedzi do ankiet :D

    OdpowiedzUsuń
  11. coś nie tak z tą wyprzedażą - może cena, jaką przyjdzie nam zapłacić ?!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nie wiem o co cho? :((((((((((((((

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio napaliłam się na ładny sweterek. Był z wyprzedaży.. bo jeden się ostał - w rozmiarze XL - i nikt go nie chciał. Kurde.. zlitować się czy przejść obojętnie?
    :D
    Odkryłam nietoperza! Ha, rychło w czas! :))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm.. zajrzałam,... rozumiem Twoją niechęć. Ale zagłosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. A grilla jakiegoś przy tym robią ? W doborowym towarzystwie wszystko może być zabawne :):):) Ja na takiej wyprzedaży kupiłam butelkę po cytronecie , wiesz taką z taką zatyczką na drutach :)Kurcze nooooooo zapomniałam jak się to nazywało :) Zagłosowałam ... nie mogłam się oprzeć :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  16. rzec można - ciuchacz polityczny, choc w moich ustach brzmi to jak obelga dla mieszalni heh...

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiem czemu , ale skojarzyło mi się z wyborami co to sie zbliżają . No to poleciałam w komentarzu powyzszym hehe...żenada, co?
    ...a tu chodzi o okładki, o matko i córko!
    ale juz sie poprawiłam i będę grzeczna;P

    OdpowiedzUsuń
  18. nic podobnego :) chodzi oczywiście o wybory, te w niedziel :D
    A okładki, to swoją drogą, ale inny temat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przemyślałam i chyba jednak kupię ten sweterek XL. Ile można nosić XS'a! ;)

    OdpowiedzUsuń