piątek, 1 czerwca 2012

Drogie dzieci,

mniejsze i większe, starsze i młodsze, chłopaki i dziewczyny. Z okazji naszego dnia życzę nam wszystkiego najlepszego, zdrowia i humoru, wspaniałych przygód i kondycji do ich przeżywania.
To co? Jakąś imprezkę robimy? :)

25 komentarzy:

  1. Oczyyywiście!!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=EEBpyB3k9Uc&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  2. dziś są Ursynalia /do niedzieli włącznie/... ale pogoda raczej barowa, więc nie wytykam nosa z domu /dobrze, że żadnej roboty dziś nie mam/... zresztą u mnie też nieźle słychać...
    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń
  3. A....przy okazji dzieciakom..Zdrowie i dla kobiet w których małolaty wciąż nie brakuje, co jest poparte wydeptanym po cichu brukiem:):):)
    Tyle mamy ile mamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziekuje jak nie wiem co!! I oczywiscie bawmy sie w co kto lubi, bo zabawy nigdy za wiele!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Imprezka???:)) Tego dwa razy powtarzać nie trzeba:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam wzorzec rosyjski, tam np. Dzień Kobiet imprezuje się tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to ja zaczynam- a skończę na Dniu Ojca:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jasne. Przyniosę oranżadę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam czekałam i wypiłam wszystko sama

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurde, spóźniłam sie!?
    Impra mię ominęła??!!
    I po co ja wczoraj zaprałam tę beretkę...

    OdpowiedzUsuń
  11. możemy się pokręcić na karuzeli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy :) Ale to ryzyko, bo ja źle znoszę karuzelę. Dlaczego nie można skrobnąć u Ciebie, Dawaj te do skrobania! Chciałam napisać, że człowiek z człowiekiem a motór z motórem, no ale nie mam gdzie :))

      Usuń
  12. Kochani, dziś odpoczywamy po imprezie, oranżada się skończyła :) Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha...a ja jak zwykle spóźniona i z zadyszką. I znów tylko resztki w korycie mi zostały...

    OdpowiedzUsuń
  14. Może choć papierki po oranżadzie w proszku dałoby się wylizać, co?

    OdpowiedzUsuń
  15. za oknem zimno, szaro i deszczowo więc
    proponuję powtórzyć tę imprezkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaraz będą imprezki kopane :) Ktoś idzie na mecz taki prawdziwy, nie w TV?
    Oranżadę w proszku żarłam garściami jako dziecię :) Ludzie, jak myśmy przeżyli po takich świństwach? chyba były mniej groźne od hamburgerów i kebabów.

    OdpowiedzUsuń
  17. I Tobie wszystkiego najlepszego :):) A oranżadę zawsze zagryzałam ogórkiem kiszonym , bo tylko takie rarytasy były dostępne w warzywniaku obok szkoły :):):):) I żołądek o dziwo nigdy nie odmówił mi posłuszeństwa :)::):):)

    OdpowiedzUsuń
  18. I co, spóźniłam sie na imprezkę? szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  19. W tym wieku, to nic tylko samemu (lub we wspólnym wiekowym gronie) imprezować. Dzień Dziecka obfitował w dwa różowe fiołki i 2 dziwne książki ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. To jeszcze imprezujecie ? No tak , w końcu dzieci to wieczni imprezowicze ;))))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Proszem Pani, brakuje mi Pani wpisów na tym blogu. Bardzo proszę coś z tym zrobić bo wyschnę!

    OdpowiedzUsuń
  22. Już już miałam coś napisać, ale mi się nie chce :)))
    Jutro :)
    Do wakacji to jeszcze huhu, ale temperatury mocno wakacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja chciałam życzyć udanego odpoczynku , a tu widzę urlopu jeszcze niet ;)))))

    OdpowiedzUsuń